Darmowy e-Book anyone?

Nie rozumiem fenomenu Newslettera, Calling Centers, naganiaczy od Philipiaka czy innego tam Zeptera. A propos Newsletera, zastanawiam się czy pojawiający się on na wielu stronach i blogach jest czymś pozytywnym czy raczej negatywnym? Zastanawialiście się kiedyś jaki jest cel dopisania się do Newslettera? Czy faktycznie chodzi o to aby być na bieżąco z danym blogiem? Za dopisanie się do Newslettera blogerzy często dają coś w zamian, np. e-Booka. Często jest chyba dokładnie na odwrót, czyli: Dopisz się a ja Ci dam za to e-Booka; lub: Hej, tu jest dla Ciebie darmowy e-Book! Ściągnij go sobie! Ale…zanim to zrobisz, musisz się dopisać do Newslettera, ot taki malutki warunek. To tak jak na spotkaniu u Philipiaka mówią: Masz tu trzy super teflonowe i całkowicie darmowe patelnie! Ale… zanim je schowasz do torby, zapłać za czwartą.  Czy faktycznie otrzymujemy coś za darmo? Czy może ktoś nas robi, mniej lub bardziej świadomie, w bambuko? Niedawno wpadłem na ciekawego bloga, którego autor rozdawał swojego e-Booka bez żadnych warunków. Jedynie zasugerował, że jeśli książka się spodoba, można mu postawić w zamian e-Piwo, dokonując przelewu. W pełni dobrowolnie.

Idąc tym tropem, postanowiłem podzielić się swoim e-Bookiem, który można ściągnąć poniżej – zupełnie za free i bez żadnych warunków. Nie musisz ani stawiać e-Piwa ani wspominać, że ściągnąłeś/-aś książkę. Jedyne co możesz zrobić, jeśli Gość w Chicago Ci się spodobał, to ewentualnie podać go dalej (a jeśli się nie spodobał, napisz dlaczego). Bo jedyne na czym mi zależy to to, żeby e-Book trafił do jak największej liczby czytelników, a jego treść inspirowała do działania i pozytywnego myślenia.

Pobierz e-Booka tutaj

Czytaj dalej

Reklamy

Biznes ci ucieka – książka Marcina Osmana

biznes-ci-ucieka-a,pd,494526Mieliście kiedyś pomysł, który chcieliście wdrożyć w życie ale z niewyjaśnionych powodów tego nie zrobiliście? Mógł być to pomysł na biznes, patent, lub nieco bardziej przyziemnie – poderwanie dziewczyny (chłopaka). Jednak, zanim zrobiliście krok – znalazł się ktoś szybszy od was i wdrożył wasz pomysł w życie.

Czyż nie było to frustrujące, zobaczyć swój pomysł w wykonaniu kogoś innego?

Co więc możemy zrobić, aby to się nie powtórzyło i do WAS należało ostatnie zdanie? Od czego zacząć?

frag1Wielu zaczyna od przeczytania książki. Ale jakiej? Na pewno ciekawej, nie za długiej i praktycznej! Taką książką może być ‘Biznes ci ucieka’ autorstwa Marcina Osmana.

Marcin Osman jest m.in. ekspertem w dziedzinie szybkiego reagowania na problemy i efektywnego działania celem ich rozwiązania. Pokazuje, co zrobić abyśmy to MY byli krok przed ‘konkurencją’. Strategie Marcina wydają się być banalnie proste i zrozumiałe, jednak mogą być trudne do wdrożenia jeśli się nie skupiamy na tym co ważne lub zbytnio komplikujemy.

frag2Tak więc, pierwsza rada Marcina to – NIE KOMPLIKUJ! Druga – Działaj (błyskawicznie)!

No dobra, ale my czasem nie wiemy, jak działać, co dokładnie robić, w jakim kierunku się poruszać. Kolejna rada Marcina – rób cokolwiek, a coś się wydarzy. Może nie to, czego oczekiwałeś, ale w zamian coś niezwykłego, co w ciekawszy i bardziej inspirujący sposób przybliży Cię do celu.

Jeśli nie wykonamy żadnego kroku – prawdopodobieństwo tego, że coś się wydarzy i zmieni w naszym życiu jest równa zeru!frag3

Wstawaj więc już teraz i rób! Cokolwiek! A rezultaty same się pojawią.

Może się zdarzyć, że przed działaniem będzie nas powstrzymywać ilość rzeczy i ciężarów, które dźwigamy na swych barkach. Marcin nazywa to plecakiem. Jeśli znajdzie się w nim zbyt dużo zbędnych rzeczy – należy usunąć niepotrzebne stare graty, znajomości, świecidełka i pamiątki!frag4

Zrób to, a przekonasz się, że z lżejszym plecakiem o wiele łatwiej jest wejść na wyższe szczyty.

Filozofia ‘lekkiego plecaka’ rozpoczyna ‘Biznes ci ucieka’ – może dlatego tak lekko czyta się tę książkę.

Autor wspomina również o ważności tzw. ‘Przypadkowych Nauczycieli’. Mogą frag5nimi być ludzie, których codziennie mijamy na drodze, marokańscy sprzedawcy podczas urlopu, lub spotkani na obczyźnie polscy turyści. Ważne jest aby zwrócić na nich uwagę, obserwować, słuchać,            analizować ich zachowania i wyciągać wnioski, nauki.

Więcej nie zdradzę. Resztę znajdziecie zaglądając na stronę biznesciucieka.pl lub bezpośrednio do książki.

I na koniec jeszcze jedno do zapamiętania:frag6

Gorąco polecam,

Karol Stefański

Rok po premierze Gościa

Dokładnie rok temu (29 lipca 2013) wydawnictwo WFW wydało niejakiego Gościa w Chicago.. Książka trafiła do pierwszych recenzentów – blogowych moli książkowych.. Znaleźli się też pierwsi nabywcy (oczywiście nie licząc rodziny i przyjaciół:-)).. Również patroni medialni.. W międzyczasie pojawił się audiobook a następnie ebook.. Był też wieczorek autorski i Letnia Czytelnia..Kilka słów do kamery czy radiowego mikrofonu.. Niektórzy brali Gościa w podróż..np. do Paryża lub Chicago.. Inni pili z Gościem Guinnessa.. Pewnie byli też tacy, którzy zalali go kawą, wysmarowali czekoladą lub wysypali na niego chrupki.. Ale najważniejsze dla Gościa było to, że po niego sięgnęliście i poświęciliście kilka chwil (lub nawet zarwaliście nockę) by zapoznać się z dziejami Kamiennogórzanina…

Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję i zapraszam na torta!! To dzięki Wam i dla Was Gość obchodzi dziś swe pierwsze urodziny 🙂

Pamiętajcie też, że ciekawymi historiami należy się dzielić, podawać dalej z nadzieję, że zainspirują innych…

~Karol Stefański~

rocznica gościa

podWieczorek z Autorem Gościa już 11-go Maja w Krośnie!

Mieszkańców ziemi krośnieńskiej i okolic serdecznie zapraszam na Spotkanie z cyklu „Pozytywnie Zakręceni z Wielkim Sercem”

Podwieczorek z autorem książki ‘Gość w Chicago’

Gdzie: klubokawiarnia Ferment, Krosno
Kiedy: 11 maj (niedziela) 2014, godz. 14:00

Gość w Chicago podWieczorek Krosno

link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/454897954656192/

 

Gość w Chicago dostępny już w serwisie audiobook.pl

gość na audiobookNa pytanie – Czy czytamy książki? – sporo osób odpowiada, że nie bo brak czasu, że w samochodzie się nie da a w domu dziecko płacze, itp.. A może, skoro w aucie nie da się czytać, to warto posłuchać? Mam znajomego, który codziennie przeprawiając się przez zakorkowaną stolicę, właśnie słucha audiobooków, zamiast się skupiać na powolnym denerwującym ruchu drogowym.. Książek można słuchać spacerując, uprawiając jogging czy przed spaniem lub po obudzeniu.. Każdy znajdzie swoje momenty.. Osobiście, jadąc samochodem wolę muzykę ale w pociągu – książka lub właśnie audiobook..

W Polsce jest kilka serwisów dystrybuujących książki w mp3 lub na płycie CD. Jednym z nich jest audiobook.pl, w którym od kilku dni dostępny jest również Gość w Chicago.

Audiobook z dobrym lektorem często jest lepszy od książki!